niedziela, 22 maja 2011
Love list - dresses

Co bym nie zapomniała na wypadek, na przykład nagłej wygranej w totka.Naprawdę urzekły mnie znalezione ostatnio w sieci sukienki:

 

Zielona sukienka Jenny Packham

Genialna. Ogólnie bardzo podobają mi się sukienki Jenny Packham. Ta, mimo, że nie pochodzi z najnowszej kolekcji, idealnie wpisuje się w jeden z trendów nadchodzącej jesieni – lata 20-ste. Pięknie zdobiona, z wycięciem na plecach. No i ten kolor – szmaragdowa zieleń. Sukienka marzenie na większe wyjście.

 

Skórzana minisukienka Halston

Skórzanych ciuchów w mojej szafie nigdy nie za wiele. Ta ma prosty, ale ciekawy fason, własnie taki, jaki powinna mieć. Byłaby świetna do noszenia na co dzień.

 

Jedwabna sukienka Halston

Asymetryczna, w ciekawym odcieniu żółtego. Myślę, że świetnie dopasowałaby się do sylwetki. Podoba mi się za delikatne nawiązanie do lat 70-tych, jedwab, drapowania i podkreśloną talię.



wtorek, 03 maja 2011
Wish list

Po wczorajszej wycieczce po sklepach zapragnęłam powiększyć moją garderobę o kilka rzeczy. W sumie o całkiem sporo, ale o kilku myślę poważniej, mimo, że po ostatnich zakupach nie powinnam niczego kupować przez długi czas ;-) Tak też na liście życzeń znalazły się:

 

  • Stockholm shorts z Cubusa. Pochodzą z tak zwanej Trend Edition, kolekcji nieco droższej, dostępnej tylko w wybranych sklepach. Chyba też tylko w Skandynawii, nie widziałam ich bowiem na polskiej stronie Cubusa. Kolekcja jest inspirowana najnowszymi trendami, latami 60-tymi i tendencją color blocking. Dominuje w niej beż i pomarańcz. Cała Trend Edition jest niezła, ale ja zakochałam się w tych szortach. Wykonane są z prawdziwej skóry i w rzeczywistości wyglądają lepiej niż na zdjęciu. Mają wysoki stan i trapezowy kształt. W kolekcji znalazła się też trapezowa sukienka uszyta z tej samej skóry, też ciekawa. Minus: ceny zdecydowanie za wysokie jak na Cubusa. Co prawda, szorty są z prawdziwej skóry, ale na razie się wstrzymam. Poczekam do przecen.

 

  • Biała marynarka Kim Boyfriend. Również z Cubusa, tym razem z kolekcji regularnej. Ma fajne klapy i dobrą długość. Nie myślałam, że kiedyś spodoba mi się białą marynarka i w sumie nadal mam wątpliwości. Wszystko zaczęło się z trendem na biały, który zawitał do nas tej wiosny. Jako pierwsze zachwyciły mnie białe, letnie sukienki i ubrania wyglądające jak wykonane na szydełku. Później złapałam się na tym, że zwracam uwagę na białe marynarki. Tydzień temu dostałam maila od przyjaciela: „Widziałem we Francji dziewczynę wyglądającą jak ty, w białym garniturze. Wyglądała bosko, powinnaś sobie taki sprawić.” Jasne, już lecę do sklepu – pomyślałam. Kilka dni potem moją wyobraźnią zawładnęły zdjęcia Bianci Jagger z poprzedniego postu o ślubach. Biała marynarka za mną chodzi i może w końcu ją kupię… Biały garnitur? Bywa, że wygląda dobrze, ale nie zawsze, to stąpanie po niepewnym gruncie. Chyba bym się w nim nie czuła.

  • Kapelusz Robyn - Monki. Kapelusze są teraz praktycznie w każdej sieciówce. Z każdym jednak było coś nie tak: a to za duże, a to za małe rondo. Za proste. Za sztywne. Nie ten materiał. Wczoraj znalazłam kapelusz idealny. Rondo jest dokładne takie, jakie ma być. W rzeczywistości jest brązowy, a nie jak na zdjęciu – prawie czarny. W nowej kolekcji Monki jest jeszcze jeden, bardzo podobny model, Rosa. Rosa występuje w kolorze granatowym i kremowym. Też fajne.