poniedziałek, 23 maja 2011
Valerie van der Graaf w Avantgarde

Pomarańczowy – najgorętszy kolor sezonu. Stylizacje z jego udziałem mogą wyglądać bardzo dobrze albo bardzo źle, rzadko pomiędzy. To intensywna, energetyczna barwa którą najlepiej stosować w total looku bez konkurencji innych kolorów, albo w połączeniu z neutralnymi odcieniami nude. Jak to robić? Chociażby tak jak w sesji do najnowszego, czerwcowego Avantgarde. Ciekawa sesja z duńską modelką Valerie van der Graaf wykonana przez Klaasa Jana Kliphuisa.

Piękna modelka prezentuje seksowne, ale eleganckie i stonowany zestawy akurat na lato w mieście. Proste, klasyczne ubrania w neutralnych kolorach i zawsze jakiś pieprzyk: pomarańczowy dodatek, stanik zamiast topu (swoją drogą ten z pierwszego zdjęcia chętnie bym założyła, do jedwabnych spodni z wysokim stanem, ale chyba nie mam odwagi), buty na bardzo wysokich platformach lub złote na niebotycznych obcasach. Sesja jest seksowna i zmysłowa a zestawy bardzo inspirujące.

 



 

środa, 04 maja 2011
Back in time – so actual

Lipiec 1990. Numer 22 magazynu The Face. Na zdjęciach młodziutka, 15-to letnia Kate Moss w obiektywie Corinne Day.  Czy ktoś wtedy myślał, że to wschodząca gwiazda modelingu o której zrobi się naprawdę głośno? Zastanawiam się nad tym patrząc na zdjęcia i wracam myślami do mody początku lat 90-tych. Darzę ten czas szczególnym sentymentem bo właśnie wtedy zaczęłam sama świadomie wybierać swoje ciuchy. Miejsce dresów z Myszką Mickey zaczęły powoli zajmować koszule w kratę, szydełkowe sweterki, obcisłe dżinsy z wysokim stanem, buty podobne do martensów, na rękach obowiązkowo rzemyki… Kolejny dowód na to, że moda powraca. Styl sesji, stroje, dodatki – wszystko bardzo „In”, mimo, że zdjęcia powstały 21 lat temu. Kate wygląda świeżo i beztrosko a edytorial "The Daisy Age" spokojnie mogłaby ukazać się w którymś z aktualnych magazynów mody. Miło popatrzeć. Cofnąć się w czasie i zainspirować na dziś.



czwartek, 07 kwietnia 2011
Perfection in Couture, Vogue Japan, May 2011

Czy ona nam się kiedyś przeje? Patrząc na zdjęcia takie jak te można mieć poważne wątpliwości. Mowa o Kate Moss i sesji Perfection in Couture duetu fotografów Mert & Marcus dla majowego numeru japońskiego Vogue. Klimat sesji jest niepokojący – ciemne, duszne wnętrze obskurnego pokoju, po środku którego stoi tylko wielkie łóżko z czerwonym obiciem. Intrygująco wygląda modelka, leżąc lub siedząc w zmysłowych pozachn. Na niektórych zdjęciach wokół jej ciała wije się wąż, na innym zamyśla się, trzymając papierosa. Ubrana w stroje najwyższego krawiectwa (wiosenne kolekcje Armani Prive, Givenchy, Christian Dior), gładko uczesana, z perfekcyjnym, klasycznym makijażem i bosymi stopami, kusi trochę jak Ewa z raju i uwodzi swoim spojrzeniem. Stroje Haute Couture pokazane zostały w niebanalnej, mrocznej i niepokojąco seksownej sesji.

Zdjęcie Kate, w suknii Chanel, jest również na okładce tego wydania. I okładka ta pewnie przejdzie do historii, ponieważ po raz pierwszy japońska edycja ukazuje się pod nazwą Vogue Japan, a nie Vogue Nippon, jak to było do tej pory.

Mert & Marcus mają na swoim koncie kolejną udaną sesję a Kate znowu zachwyca. Ostatnio byłam nieco rozczarowana jej kampanią dla Liu Jo. Niby ładne zdjęcia, ale modelka wydawała się za idealna, za bardzo wyretuszowana. Takiej plastikowej Kate nie lubimy.  Kate jest rock’n’rollowa i dzika, i za to ją kochamy.

 

 

 

 

 

 

Shades of White, H&M Magazine, Spring 2011

Rozmyte kolory, gra promieni słońca, leniwe pozy i modelka o delikatnej urodzie – świetny w swej prostocie pomysł na letnią sesję. Takie zdjęcia możemy zobaczyć w najnowszym magazynie najpopularniejszej sieciówki H&M.

Jedna z fotografii znalazła się na okładce, resztę obejrzeć możemy w środku magazynu. Modelka, Edita Vilkeviciute, została sfotografowana przez Camillę Åkrans na plaży w Santa Monica. Zdjęcia utrzymane są w zasadzie w trzykolorowej tonacji: błękit nieba i oceanu, beż piasku i biel ubrań. No właśnie, o ubrania przecież tutaj chodzi. Biel, jako jeden z dominujących trendów sezonu (przede wszystkim w kolekcji D&G, ale pojawiła się też np. u Calvina Kleina i Ralpha Laurena) musiała trafić i do H&M. Jest świetnym kolorem na lato i dobrym rozwiązaniem dla fashionistek, które nie widzą się w modnych wiosną 2011 intensywnych kolorach. Biel najlepiej współgra z romantycznymi, dziewczęcymi fasonami. Dużo prostoty, nieco przezroczystości, koronek i delikatnych haftów. Do tego trochę letniej biżuterii (z muszelek i kamieni), wiatr we włosach i mamy gotowy look na upalny, letni dzień. Właśnie taki prezentuje modelka i patrząc na zdjęcia chce się tam być i chce się mieć te ubrania. Szczególnie koronkową sukienkę (mój faworyt, podobną ma w tegorocznej kolekcji duet D&G) i cienki, niemalże ażurowy sweterek.

Poprzez ograniczenie palety barw, biel – kolor-nie-kolor-, gra na fotografiach rolę pierwszoplanową. Dzięki grze świateł i cieni na białych ubraniach i ciele modelki podstawowe kolory stają się wielowymiarowe a sesja jednocześnie minimalistyczna i romantyczna. Szwedzka sieciówka po raz kolejny świetnie się spisała, a sesja Shades of White jest zdecydowanie bardziej nastrojowa od głównej kampanii firmy na ten sezon z supermodelką Gisele Budchen.