niedziela, 14 sierpnia 2011
Changes

Nowy adres:

New address:


http://llovereligion.blogspot.com/

 

 

Tu mnie znajdziecie :-) Zapraszam!

 

 

 

 

piątek, 05 sierpnia 2011
Inspiracje

 

  1. Magdalena Frackowiak by Camille Vivier for Numéro #125
  2. Magdalena Frackowiak by Camille Vivier for Numéro #125
  3. Magdalena Frackowiak by Camille Vivier for Numéro #125
  4. Hailey Clauson by Miguel Reveriego for Vogue Russia August 2011
  5. Isabeli Fontana by Greg Kadel for Vogue Spain May 2011
  6. Marloes Horst for Free People August 2011 by Guy Aroch
  7. Marloes Horst for Free People August 2011 by Guy Aroch
  8. Marloes Horst for Free People August 2011 by Guy Aroch



sobota, 30 lipca 2011
Co nosić tej jesieni?

Mamy środek lata, ale prawdziwe fashion victims już od dawna myślą o kompletowaniu jesienno-zimowej garderoby. Tym bardziej, że będzie się działo – pojawia się kilka naprawdę ciekawych tendencji i aż trudno zdecydować się na jedną.

Wyczekuję jesieni z niecierpliwością, zawsze kolekcje na drugą połowę roku wzbudzają u mnie większy zachwyt niż te wiosenno-letnie. Mięsiste tkaniny, jak wełna lub aksamit, nasycone kolory, skóra, zamsz, grube rajstopy, długie kozaki. Jesienny szyk, gdy możemy otulić się szalem lub poczuć na skórze dotyk kaszmirowego swetra. Ostatnie ciepłe dni, gdy jeszcze można założyć letnią sukienkę w połączeniu z grubym kardiganem lub szalem. Tak, to zdecydowanie moja pora roku. Co więc będziemy nosić tej jesieni? Przyjrzyjmy się najważniejszym tendencjom na sezon fall/winter 2011/12:

 

Lata 60-te – Przewijają się w większości kolekcji, np.  Prady, Bottega Veneta. Nie jest to moja ulubiona dekada, ale kilka rzeczy zasługuje na uwagę. Krótkie, grzeczne sukienki, okrągłe kołnierzyki, pudełkowe żakiety. Także paleta kolorów zdaje się czerpać z tego okresu: nadal w modzie są kolory jesieni: pomarańcze, rudości, koniakowy, karmelowy. Na drugim biegunie są słodkie pastele, również utożsamiane z dekadą Twiggy i Brigitte Bardot. Dużo jest kratki i połączenia czerni z bielą. Mimo, iż lata 60-te wysuwają się na prowadzenie, sporo nadal zostaje z lat 70-tych i to bardzo mnie cieszy.

(Blumarine, Fendi, Prada)

Fetysz – Jeden z najmocniejszych i najciekawszych trendów: przebieranki, wyrafinowane fasony i dodatki jak z sex shopu. U Louisa Vuittona, Marca Jacobsa, Alexandra McQueena, Moschino i Givenchy. Seksowne buty, skórzana, niby policyjna, czapka z daszkiem i ogólnie sporo inspiracji służbami mundurowymi, elementami jeździeckimi i strojem pokojówki (klasyczne fantazje seksualne). Przypomina się Madonna z czasów Eroticii. Fajny trend, szczególnie jeśli potrafimy go oswoić – wzorem niech będzie stylizacja Natalii Vodianovej na lipcowej okładce niemieckiego Vogue (zdjęcie w Inspiracjach z 22 lipca).

(Louis Vuitton - 5 pierwszych zdjęć, Pucci, Lanvin, Lanvin, Marc Jacobs, Moschino, Moschino)

Płaszcz – zazwyczaj o trapezowym fasonie zaczerpniętym z lat 60-tych, ale może być też obszerny, oversizowy. No i nie czarny – im mocniejszy kolor, tym lepiej. Pomarańczowy (Rochas, Céline), Kobalt (Jil Sander), Limonka (Blumarine). Na wybiegu u Blumarine kolor ma jeszcze większą moc – intensywność barwy płaszcza spotęgowana jest przez dodanie butów i torby w tym samym kolorze – total look, który wygląda świetnie i może być lekarstwem na jesienną chandrę. Mnie marzy się płaszcz limetkowy, właśnie taki, jak ten od Blumarine. Ogólnie w mojej szafie nie ma zbyt wielu tak intensywnych kolorów, ale ten odcień chodzi za mną od kliku sezonów. Płaszcz to skok na głęboką wodę, ale może muszę zastosować tak radykalny krok w walce z moim uzależnieniem od beży.

(Blumarine, Blumarine, Gucci, Rochas, Jil Sander)

Focus na szyję – kołnierzyk, najlepiej biały i okrągły pojawia się w niezliczonej ilości stylizacji z pokazów i sesji na ten sezon. Zaraz za nim kokarda pod szyją. Obydwa te elementy razem możemy zobaczyć u Pucciego. Prosty sposób na odświeżenie garderoby – wystarczy dodawać kołnierzyk do sukienek i swetrów. Poza tym żaboty, męskie muchy, tasiemki...



(DKNY, DKNY, Fendi, Louis Vuitton, Marc Jacobs, Pucci)

Kolor – Nadal zostają z nami intensywne kolory. Ale są bardziej szlachetne i nasycone niż owocowe barwy, które dominowały latem: zieleń, kobalt, bordo, burgund, musztarda i kolor bakłażana. Do łaska wraca także intensywny fiolet. Nadal modne są też jesienne barwy opadających liści i czerwień, choć najmodniejsza ma ciemniejszy odcień czerwonego wina. Osobiście stawiam na szmaragd – głęboki, szlachetny i idealny na jesień. Świetnie wygląda w połączeniu z fioletem (Gucci). Ogólnie nadal kolory łączy się odważnie, w stylizacjach może pojawiać się kilka intensywnych barw. Jak to robić? Kluczem mogą być obserwacje mody lat 60-tych.

(Gucci, Gucci, Gucci, Lanvin, Pucci)

Odrobina egzotyki – nadruk skóry węża i prawdziwa skóra węża (Gucci, Prada, Chloé, Missoni), pióra przy dodatkach lub na całych kreacjach (Chanel, Dior, Versace, Marchesa – jakby cały czas pod wpływem uroku Czarnego Łabędzia) a także futra (prawdziwe i sztuczne). Wężowa skóra występuję najczęściej w naturalnym odcieniu, w zieleni lub żółci. Lubię ten motyw – dziki, ale bardziej elegancki i wyrafinowany od cętek leoparda i pasków tygrysa.

(Chloé, Prada,  Chloé, Chanel)

Połysk – w postaci błyszczących tkanin lub cekinów. Cekinowe kreacje, inspirowane latami 20-tymi są znowu w modzie (Valentino, Versace, Prada). To dobra wiadomość – sprawdzą się idealnie na świąteczno-noworocznych imprezach i w karnawale. U Chanel ogólnie sporo było inspiracji latami 20-tymi. U Marca Jacobsa, Prady i Vuittona pojawiają się sukienki i spódnice z dużych cekinów, niby z rybiej łuski. W nowych kolekcjach dużo jest też błyszczącej skóry (Gucci, Louis Vuitton) gładkiej lub pikowanej.



(Valentino, Moschino, Marc Jacobs, Louis Vuitton, Gucci, Chanel)

Czy to ona czy to on? – Oglądając pokazy momentami nie wiadomo było, czy to kobieta, czy mężczyzna. Męska sylwetka pojawia się w wielu kolekcjach (Dolce Gabbana) sporo jest także męskich akcesoriów, głównie kapeluszy. Oprócz garniturów widać dużą inspirację wszelkimi uniformami – lokaje, pokojówki i wyżej wspomniane służby mundurowe, szczególnie u Moschino i Louisa Vuitonna. Ale o tym pisałam szerzej przy omawianiu innego trendu.



(Balmain, Dolce Gabbana, Jil Sander, Moschino)

Klasyczna elegantka – Obserwowany od kilku sezonów powrót klasycznej elegancji idzie coraz dalej. Sporo jest odwołań do lat 40-tych.  Wraca kratka (Burberry Prorsum, Max Mara, Cacharel), tweed i inny super modny wzór – kurza łapka (Salvatore Ferragamo). Nadal jest z nami ołówkowa spódnica, teraz jeszcze dłuższa i najlepiej z wysoką talią (Gucci, Marni). Noszona z koszulą (może mieć pod szyją kokardę) lub sweterkiem (gdy za oknem ziąb) i cienkim paskiem. Zestaw świetnie uzupełnią moje ukochane dłuuuugie rękawiczki.

(Marc Jacobs, Marc Jacobs, Sportmax, Salvatore Ferragamo, Moschino, Chanel, Gucci, Lanvin)

Wild, Wild West – Kowboje i Indianie zostają z nami na kolejny sezon. Skóra, zamsz, dżins, frędzle, ponczo, i wzory zaczerpnięte od Indian. Inspirowana tymi motywami jest kolekcja Balmain - azteckie wzory zdobią super-seksowne błyszczące sukienki. O kolekcji pisałam już jakiś czas temu. A kowbojskie elementy dobrze sprawdzą się w codziennych, casualowych stylizacjach.

(Isabel Marant, Chloe, Isabel Marant, Balmain, Balmain)

Black&White – Te kolory pojawiają się w niezliczonych zestawach, w połączeniu z różnymi trendami: w męskich stylizacjach, w inspirowanych latami 60-tymi, w tych á la domina i tych grzecznych z kołnierzykiem á la pensjonarka lub francuska pokojówka. Pojawia się też we wzorach, kratce, kropkach (Marc Jacobs) i kurzej łapce. Oraz gwiazdkach, które zdominowały pokaz Dolce&Gabbana. Duet  zaprezentował suknie niczym gwieździste niebo. W biało-czarnych rozmytych barwach są też kwiaty w kolekcji (Lanvin). Obserwując wybiegi można odnieść wrażenie, że wariacje na temat klasycznego duetu kolorów nigdy się nie wyczerpią.

(Dolce Gabbana, Marc Jacobs, Moschino, Dolce Gabbana, Dolce Gabbana)

 

Od nas zależy, którą tendencję wybierzemy, możemy też je mieszać i dowolnie interpretować. Jedno jest pewne: to będzie ekscytujący sezon!













piątek, 22 lipca 2011
Po długiej nieobecności...

...kolejna porcja inspirujących zdjęć

 

 

1. Heartbeats, Kelley Ash & Amanda Smith by Harper Smith for Fashion Gone Rogue

2. Heartbeats, Kelley Ash & Amanda Smith by Harper Smith for Fashion Gone Rogue

3. Heartbeats, Kelley Ash & Amanda Smith by Harper Smith for Fashion Gone Rogue

4. Julia Stegner by Philip Gay for Zoo Summer 2011

5. ?

6. ?

7. Katie Holmes, Vogue Spain, August 2011

8. Katie Holmes, Vogue Spain, August 2011

9. Katie Holmes, Vogue Spain, August 2011

10.

11. Natalia Vodianova, Vogue Germany, July 2011



poniedziałek, 06 czerwca 2011
Lato

Letnie inspiracje

 

 

 

  1. Anja Rubik, fot. Camilla Akrans
  2. Sheila Marquez, fot.  David Roemer,  Marie Claire Spain June 2011
  3. Lindsay Ellingson, fot. Regan Cameron, Allure,  June 2011
  4. Fot. Carlos Nunez
  5. Fot. Carlos Nunez
  6. Fot. Carlos Nunez
  7. Daria Werbowy, fot. Marcus Ohlsson
  8. Anja Rubik, fot. Camilla Akrans
  9. Beach fashion in the street, 1975
  10. Dana Drori, fot. Nelson Simoneau
  11. Sheila Marquez, fot.  David Roemer,  Marie Claire Spain June 2011
  12. Karmen Pedaru, fot. Cedric Buchet, Vogue Paris JuneJ/July 2011
  13. Marta Canalda, fot. Andrea D’Aquino, QVEST #44
  14. Mustang Baby, Anja Rubik,  fot. Camilla Akrans, Numero #106,
  15. Sheila Marquez, fot.  David Roemer,  Marie Claire Spain June 2011



niedziela, 05 czerwca 2011
W co się ubrać na festiwal? Część 2.

O tym, co wrzucić do torby jadąc na festiwal pisałam w poprzednim poście. Dziś jeszcze trochę inspiracji. Poniżej załączam moje zdjęcia zrobione w zeszłym roku podczas festiwalu Peace&Love w Szwecji. Miały posłużyć do pewnego projektu, który nie wypalił i dlatego nigdy nie ujrzały światła dziennego. Mozna na nich znaleźć inspiracje do kompletowania festiwalowych zestawów.Jeśli nie wybierasz się w najbliższym czasie na tego typu imprezę, niech podrzucą kilka pomysłów do tworzenia wygodnych, letnich zestawów na różne wypady.

Vistoria 19, Sophie 18

Dick, 21

Lena, 23

Victor, 18

Shirin, 25

Katharina, 25

Lina

Hanna & Tove, 21

Niho, 20

Nellie, 14

Lina, 23

 



piątek, 03 czerwca 2011
W co się ubrać na festiwal? Część 1.

Tak, tak, to już wkrótce… Sezon festiwalowy niedługo się rozpocznie, ci z nas, którzy lubią planować na przód już dawno kupili bilety a fashionistki zaczynają kompletować garderobę. Festiwale to od kilku lat największe wybiegi świata. To tam zaobserwujemy rodzące się trendy, niczym nieskrępowaną kreatywność i świeże pomysły. Agencje tropiące trendy doskonale o tym wiedzą i co roku wysyłają na festiwale swoich ludzi. To, co zakładają gwiazdy na najmodniejsze festiwale jest szeroko komentowane na blogach i potem kopiowane przez setki dziewczyn na całym świecie. O stroju warto pomyśleć zawczasu, żeby potem nie szukać czegoś w pośpiechu. O czym warto pamiętać?

  • Tegoroczne trendy dadzą się łatwo zaadaptować do festiwalowych zestawów: hipisowskie inspiracje, długie spódnice, lata 70-te, frędzle, zwierzęce wzory, pióra i inne ozdoby Indian… Kolory fluo także wpasują się idealnie do wielu outfitów i dodatkowo sprawią, że nie zgubimy się w tłumie (ważne przy szukaniu znajomych pod sceną). Zdecydowanie lepiej odpuścić sobie biel – błoto, siedzenie na trawie, plamy z sosu wyciekającego z hot-doga – to może dodać festiwalowego charakteru ciuchom w hipisowskim stylu a nie bielutkim spodniom.
  • Dużą rolę odgrywa pogoda, szczególnie zmienna w naszej części Europy. To właśnie deszcz  i powstające po nim błoto przyczyniły się do popularności jednego z festiwalowych must have – kaloszy. Kiedy Kate Moss pojawiła się w nich na festiwalu Glastonbury w 2005 roku, każda entuzjastka festiwali chciała je mieć. To właśnie Kate przyczyniła się do powstania festiwalowego „mundurka” królującego niezmiennie od kilku lat: Huntery, szorty, koszulka + kamizelka lub kurtka. Dobrze by było pojawić się w czymś oryginalniejszym, choć oczywiście ten zestaw świetnie się sprawdza w festiwalowych warunkach. Kalosze warto mieć je ze sobą. Gdy będzie obficie padać bez nich jesteśmy zgubione. Jeśli pogoda zaskoczy nas pozytywnie i termometr wskaże ponad 25° obuwie, które może się przydać to sandałki w rzymskim stylu, japonki i Conversy.

 

Kate Moss na festiwalu Glastonbury 2006, 2005, 2008, 2003

 

  • Należy liczyć na najlepsze (słońce) ale być przygotowanym na najgorsze (zimno i deszcz), dlatego do torby wrzucamy kilka ciepłych rzeczy i długie dżinsy.
  • Praktycznym akcesorium są kapelusze – w razie upałów chronią przed palącym słońce, w razie deszczu przed zmoknięciem. No i jeszcze jeden aspekt– w polowych warunkach trudno o staranną fryzurę, kapelusz rozwiąże więc niejeden problem.
  • Na liście niezbędnych rzeczy muszą znaleźć się też okulary słoneczne i wygodna torba, najlepiej na długim pasku (te do trzymania w ręku zupełnie nie nadają się gdy chcemy potańczyć pod sceną).
  • Postaw na prostotę: szorty, szczególnie z wydartego, jasnego dżinsu – niegniotące się i też niespecjalnie brudzące, czyli praktyczne, lekkie sukienki, skórzane i dżinsowe kurtki oraz koszulki z nadrukami – wygodne i jednocześnie efektowne.
  • Nie bierz rzeczy zbyt drogich, zbyt nowych ani takich do których jesteś szczególnie przywiązana. Plamy z błota mogą nie zejść, a nie warto zawracać sobie głowy tym żeby się przypadkiem nie ubrudzić, gdy dookoła tyle się dzieje.

Gdy nie mamy pomysłu na zestaw, zawsze warto zaczerpnąć inspiracji od stałych bywalczyń festiwali:

Alexa Chung, Kate Moss, Alessandra Ambrosio, 2010

Daisy Lowe, Pixie Geldof, Kelly Osbourne

Jameela Jamil, Kelly Osbourne, Sienna Miller

Kate Bosworth 2009 Coachella Festival, Pixie Geldof, Sienna Millen 2008 Coachella Festival

Portia Freeman, Alexa Chung, Dita Von Teese

 



sobota, 28 maja 2011
Inspiracje

Leniwy poranek

 

1. Iselin Steiro, fot. Camilla Akrans

2. Juju Ivanyuk, fot. Greg Kadel, Numero

3. Linnea Pihl, fot. Rickard Sund for Costume December 2010

4. Caroline Winberg, fot. Ewa-Marie Rundquist

5. Linnea Pihl, fot. Rickard Sund for Costume December 2010

6. Kate Moss

7. Caroline Winberg, fot. Marcus Ohlsson

8. Fot.  Mara Zampariolo

9. Mustang Baby, Anja Rubik, fot. Camilla Akrans, Numero #106

10. Edita Vilkeviciute, fot. Camilla Akrans, Numero #103



środa, 25 maja 2011
Balmain Fall/Winter 2011

Projekty Balmain a właściwie kryjącego się za marką Christophe Decarnina są jednymi z moich ulubionych. Dlatego smutna jest dla mnie wiadomość o zastąpieniu go nowym projektantenm Olivierem Rousteingiem. Czy zmieni on wizerunek marki, czy będzie szedł wytyczonym przez Decarnina szlakiem? Kolekcje Balmain zawsze mi się podobały, najbardziej ta, najwięcej chyba razy kopiowana, na Jesień/Zimę 2009. Długo byłam pod jej wrażeniem, pamiętam nawet, że kilka razy śniła mi się w nocy ;-) Przerabiając stare ciuchy i kupując podobne rzeczy w sieciówkach wytrwale kompletowałam zestawy inspirowane tą kolekcją. Właściwie co sezon Balmain podążą podobną drogą – wąskie spodnie, marynarki, projekty damskie mocno inspirowane modą męską, ale jednocześnie seksowne, z dużą ilością błyszczących materiałów i detali. Ponadto w spódnicach i sukienkach długość mini i rock’n’rollowy charakter całości. Nowa kolekcja zawiera te wszystkie elementy i kilka rzeczy nowych. Szczególnie spodobały mi się wzory, utworzone na materiałach z cekinów (cekinowe motywy w ogóle pojawiają się często w kolekcjach na nadchodzący sezon, głównie na sukienkach). Są to misterne kombinacje tworzące wzory nieco etniczne, nawiązujące do tych modnych na początku lat 90-tych (nie znam na nie nazwy, ale pewnie jakaś jest).

Na sukienkach, spodniach i spódnicach w ciekawe kompozycje łączą się złote, srebrne i czarne cekiny oraz koraliki. Oprócz bieli są to główne kolory całej kolekcji i to też bardzo mi się podoba. Dodając do przesadnie błyszczącej spódnicy białą koszulę można uzyskać doskonały efekt, charakterystyczny też dla Balmaina – z jednej strony przepych, z drugiej minimalizm. Widać, że białe spodnie z letnich kolekcji zostają z nami na dłużej. Ramiona w marynarkach nie są już przesadnie powiększone, ale do niektórych zestawów dodane są futrzane „naramienniki.” Pojawia się też trochę skór w metalicznych kolorach (zlote, srebrne, niebieskie), niczym z odysei kosmicznej.

Większość zestawów to wąskie spodnie z koszulą lub marynarką lub mini-sukienki z długim rękawem. Są też kamizelki i kombinezony. Sukienki są piękne, marzy mi się taka. Jest wyrafinowanie, pomimo oślepiającego błysku i bardzo seksownie. Jedyne, co mi w tych sylwetkach nie gra to podwinięte spodnie. To zmora polskich ulic i naprawdę mało kto wygląda w nich dobrze. Skoro pomysł nie zachwyca nawet u super-szczupłych modelek na wybiegu, strach pomyśleć jak prezentuje się na przeciętnej dziewczynie. Podwinięte nogawki skracają optycznie nogi i nie dodają elegancji nawet najlepszym zestawom. Sprawdzają się świetnie podczas spaceru brzegiem morza i… chyba tylko tam.

Kolejna rzecz, która się nie sprawdzi, to białe kozaki, do tego jeszcze z czubem. Zawsze uważałam, że kolor biały na butach sam w sobie nie jest zły i widać to na wybiegu – w niektórych zestawach naprawdę daje rade. Anja Rubik w białych kozaczkach i cudownej mini-sukience wygląda świetnie. Ale na ulicy, szczególnie polskiej, to temat tak bolesny, że aż nie chce mi się w niego zagłębiać, to po prostu nie zadziała. Czarne, wiązane kozaczki są fajne, ale przez niebotycznie wysoką cienką szpilkę i spiczasty przód również trudne w zestawieniach.

Ogólnie Balmain na sezon jesienno-zimowy 2011 bardzo mi się podoba i kilkoma pomysłami chętnie się zainspiruję. Sylwetka, którą lubię, klimat nieco z lat 70-tych, nieco z 80-tych, wyraźna inspiracja glam rockiem – po odwinięciu nogawek spodni to świetna kolekcja.







wtorek, 24 maja 2011
Inspiracje

Najróżniejsze letnie inspiracje - tym razem bardziej rockowo - kobieco i męsko. I w końcu nieco inny pomysł na białą marynarkę.

1. Sigrid Agren, fot. Terry Tsiolis

2. Shu Pei, V Magazine The Asian Issue

3. Kate Moss, Topshop, Lato 2009

4. Anja Rubik, fot. Carter Smith

5. Kate Moss

6. Kristen McMenamy, fot. Steven Meisel, Vogue Italia, Maj 2011

7. Et Dieu Créa le Soleil, Kate Moss, fot. Mario Sorrenti, Vogue Paris,

8. ?

9. Kate Moss

10. Anja Rubik, Vogue Japan, Czerwiec 2011

11. Anja Rubik, Vogue Japan, Czerwiec 2011



 
1 , 2 , 3 , 4