Blog > Komentarze do wpisu
W co się ubrać na festiwal? Część 1.

Tak, tak, to już wkrótce… Sezon festiwalowy niedługo się rozpocznie, ci z nas, którzy lubią planować na przód już dawno kupili bilety a fashionistki zaczynają kompletować garderobę. Festiwale to od kilku lat największe wybiegi świata. To tam zaobserwujemy rodzące się trendy, niczym nieskrępowaną kreatywność i świeże pomysły. Agencje tropiące trendy doskonale o tym wiedzą i co roku wysyłają na festiwale swoich ludzi. To, co zakładają gwiazdy na najmodniejsze festiwale jest szeroko komentowane na blogach i potem kopiowane przez setki dziewczyn na całym świecie. O stroju warto pomyśleć zawczasu, żeby potem nie szukać czegoś w pośpiechu. O czym warto pamiętać?

  • Tegoroczne trendy dadzą się łatwo zaadaptować do festiwalowych zestawów: hipisowskie inspiracje, długie spódnice, lata 70-te, frędzle, zwierzęce wzory, pióra i inne ozdoby Indian… Kolory fluo także wpasują się idealnie do wielu outfitów i dodatkowo sprawią, że nie zgubimy się w tłumie (ważne przy szukaniu znajomych pod sceną). Zdecydowanie lepiej odpuścić sobie biel – błoto, siedzenie na trawie, plamy z sosu wyciekającego z hot-doga – to może dodać festiwalowego charakteru ciuchom w hipisowskim stylu a nie bielutkim spodniom.
  • Dużą rolę odgrywa pogoda, szczególnie zmienna w naszej części Europy. To właśnie deszcz  i powstające po nim błoto przyczyniły się do popularności jednego z festiwalowych must have – kaloszy. Kiedy Kate Moss pojawiła się w nich na festiwalu Glastonbury w 2005 roku, każda entuzjastka festiwali chciała je mieć. To właśnie Kate przyczyniła się do powstania festiwalowego „mundurka” królującego niezmiennie od kilku lat: Huntery, szorty, koszulka + kamizelka lub kurtka. Dobrze by było pojawić się w czymś oryginalniejszym, choć oczywiście ten zestaw świetnie się sprawdza w festiwalowych warunkach. Kalosze warto mieć je ze sobą. Gdy będzie obficie padać bez nich jesteśmy zgubione. Jeśli pogoda zaskoczy nas pozytywnie i termometr wskaże ponad 25° obuwie, które może się przydać to sandałki w rzymskim stylu, japonki i Conversy.

 

Kate Moss na festiwalu Glastonbury 2006, 2005, 2008, 2003

 

  • Należy liczyć na najlepsze (słońce) ale być przygotowanym na najgorsze (zimno i deszcz), dlatego do torby wrzucamy kilka ciepłych rzeczy i długie dżinsy.
  • Praktycznym akcesorium są kapelusze – w razie upałów chronią przed palącym słońce, w razie deszczu przed zmoknięciem. No i jeszcze jeden aspekt– w polowych warunkach trudno o staranną fryzurę, kapelusz rozwiąże więc niejeden problem.
  • Na liście niezbędnych rzeczy muszą znaleźć się też okulary słoneczne i wygodna torba, najlepiej na długim pasku (te do trzymania w ręku zupełnie nie nadają się gdy chcemy potańczyć pod sceną).
  • Postaw na prostotę: szorty, szczególnie z wydartego, jasnego dżinsu – niegniotące się i też niespecjalnie brudzące, czyli praktyczne, lekkie sukienki, skórzane i dżinsowe kurtki oraz koszulki z nadrukami – wygodne i jednocześnie efektowne.
  • Nie bierz rzeczy zbyt drogich, zbyt nowych ani takich do których jesteś szczególnie przywiązana. Plamy z błota mogą nie zejść, a nie warto zawracać sobie głowy tym żeby się przypadkiem nie ubrudzić, gdy dookoła tyle się dzieje.

Gdy nie mamy pomysłu na zestaw, zawsze warto zaczerpnąć inspiracji od stałych bywalczyń festiwali:

Alexa Chung, Kate Moss, Alessandra Ambrosio, 2010

Daisy Lowe, Pixie Geldof, Kelly Osbourne

Jameela Jamil, Kelly Osbourne, Sienna Miller

Kate Bosworth 2009 Coachella Festival, Pixie Geldof, Sienna Millen 2008 Coachella Festival

Portia Freeman, Alexa Chung, Dita Von Teese

 



piątek, 03 czerwca 2011, hhhypnotic

Polecane wpisy